|
| |
2009 rok

[10.2009] Francja. Prowansja. Cassis. Les Calanques. Kalanki. stop

[10.2009] jedna z kilku przepięknych Kalanek - Sormiou

[10.2009] i kolejna - En Van

[10.2009] a w niej skalne iglice, wapienne skały, eksponowane ściany

[10.2009] wychodzące wprost z Morza Śródziemnego - droga Diedre Guem

[10.2009] na ostatnim wyciągu tej wspaniale poprowadzonej drogi

[10.2009] rekonesans pod Les Goudes - wrócimy na te ściany w tle

[10.2009] mały sztorm na Cap Croisette i od razu robi się mroczno i klimatycznie

[10.2009] widok na Marsylię z sektora wspinaczkowego Marseileveyre

[10.2009] spacerem z En Van do Port Miou

[10.2009] jeden z klasyków w En Van - droga zwana Saphire,
przechodzimy ją w słońcu i ciepełku, a to druga połowa października

[10.2009] powietrzna to droga, aż musiałam sobie przysiąść ;-)

[10.2009] Kalanki warto też zobaczyć z wody - popularne są rejsy małymi stateczkami

[10.2009] ściany sektora Devenson

[10.2009] Grande Candelle i La Concave

[10.2009] port i sektor wspinaczkowy Morgiou

[10.2009] Kalanki są rewelacyjne - można wśród nich żeglować, chodzić turystycznie...

[10.2009] ...wspinać się wprost z morza, a potem w nim schładzać...

[10.2009] i pływać na kajakach morskich

[10.2009] wspin w Les Goudes

[10.2009] na pierwszym stanowisku, tu pod ściany trzeba trochę podejść

[10.2009] ..."blame it on the summer"...

[10.2009] jedziemy jeszcze w pobliski Verdon, by go zobaczyć w jesiennej szacie

[10.2009] nie mam wątpliwości, że to najgłębszy i najdłuższy skalny wąwóz w Europie

[10.2009] tymi ścianami biegną setki dróg wspinaczkowych

[10.2009] no i Camarque, rozlana, słona delta Rodanu

[10.2009] tu z kolei żyją półdzikie konie, wszystkie białej maści

[09.2009] wrzesień w Słowińskim Parku Narodowym tego roku był bardzo ciepły

[09.2009] ruchome wydmy nie próżnują

[09.2009] podczas próby przesypania jednej takiej ;-)

[08.2009] greckie Meteory

[08.2009] dawniej na szczytach skalnych turni były tu 24 klasztory, obecnie jest 7 tu: Varlaam i Metamorphosis

[08.2009] zatrzymujemy się na 10 dni w małej wiosce Kastraki leżącej u podnóży Meteorów

[08.2009] od dawna marzyłam, by je ujrzeć, a od niedawna, by się w nich wspinać

[08.2009] na drugim stanowisku turni Gaitanassa

[08.2009] Ambaria w całej okazałości, z licznymi "dziurami"

[08.2009] zadowolenie na szczycie Ambarii, w tle widoczna najwyższa turnia Meteorów - Big Agia,
na którą wchodzimy następnego dnia

[08.2009] a u naszych stóp wioska Kastraki i zachodnia grupa Meteorów

[08.2009] w podejściu pod skały często spotykamy sympatyczne, dziko tu żyjące żółwie

[08.2009] przyglądamy się też z ciekawością licznym pustelniom - czyżby jeszcze ktoś w nich przebywał?

[08.2009] po kilkudniowym rozwspinaniu przechodzimy szóstkową drogę na filarze jednej z turni Ypsilotera's biegnącej tuż przy klasztorze Agios Nikolaos, klimat niesamowity - wczesny ranek, słyszymy śpiewne modły mnichów

[08.2009] na szczytach często znajdujemy książki wpisów, jednak polskich w nich nie widzimy

[08.2009] eksponowany zjazd, drogi są w większości obite, nawet jeśli nie - zawsze są ringi zjazdowe

[08.2009] przepiękny wspin na turni Delta

[08.2009] równa, czterowyciągowa piątkowa droga

[08.2009] w niedzielne poranki słyszymy dzwony, raz z jednego, raz z drugiego klasztoru, melodyjne, jakby mnisi nadawali sobie jakieś sygnały

[08.2009] na zakończenie wspinu w Meteorach robimy powietrzną piątkową drogę
na turni przypominającej kształtem olbrzymią płetwę rekina

[08.2009] jeszcze tylko przerzucamy się 200 km na północ i wchodzimy na Olimp

[08.2009] a dokładnie na najwyższy szczyt jego siedmiowierzchołkowego masywu - Mitikas

[08.2009] i podziwiając ostatnie widoki, z żalem zbieramy się do powrotu do Polski

[08.2009] rzut oka na warszawską starówkę

[08.2009] gdzie jazz'owe lato trwa - Katy Roberts

[08.2009] w 65 rocznicę Powstania Warszawskiego

[08.2009] namalowano poruszający mural ku czci Powstańców na ul. Konwiktorskiej

[07.2009] imponujące tężnie ciechocińskie

[07.2009] by je zbudować wbito 7 tysięcy pali

[07.2009] i to prawie 200 lat temu

[07.2009] String Connection, na jazz'owo ofkors

[06.2009] i znowu Dolomity, ulubione

[06.2009] na podejściu pod Cinque Torre miejscami leży jeszcze śnieg

[06.2009] w północnej ścianie Torre Lucy warunki ...,
no, jak to w północnej ścianie bywa

[06.2009] za to zjazd na stronę południową to czysta przyjemność

[06.2009] w czerwcu lepiej wybierać jednak południowe wystawy

[06.2009] finał wspinu na Lagazuloi

[06.2009] zejście szlakiem Kajserjager poprowadzonym podczas I wojny światowej

[06.2009] "...Podróżować, podróżować jest bosko..." kierunek - Chorwacja

[06.2009] Paklenica, chorwacki raj wspinaczkowy, piękny

[06.2009] wspinacze w ścianie Anica Kuk

[06.2009] wspinaczka w ścianie Anica Kuk :-)

[06.2009] "...All alone I'm playing with me fear..."

[06.2009] taaak, może kiedyś

[06.2009] słowa na szczycie, na zawsze pozostaną w mojej pamięci

[06.2009] ze szczytu roztacza się słoneczna panorama na adriatycką zatokę i Pag
niestety, czas wracać

[05.2009] "Nie ma takiego miasta jak Londyn, jest Lądek"

[05.2009] Lądek Zdrój

[05.2009] na starówce

[05.2009] nie tylko uzdrowisko jest ładne, okolice również

[05.2009] Skałki Lądeckie

[05.2009] oferują wspaniałe wspinanie

[03.2009] wschodnie wybrzeże Madery prezentuje się tajemniczo i niedostępnie

[03.2009] zatoka olbrzymów na półwyspie Sao Lourenco

[03.2009] faktura skały - poezja natury

[03.2009] człowiek by tego lepiej nie ukształtował

[03.2009] nic, tylko wiersze pisać ;-)

[03.2009] koniec półwyspu już jest wyspą, ciekawe, kiedy ten skalny most runie do oceanu

[03.2009] Madera jako ojczyzna Cristiano Ronaldo boiska ma wszędzie, a piłki często wpadają do wody

[03.2009] Camara de Lobos, senne miasteczko poławiaczy pałasza

[03.2009] na najwyższy europejski klif, Cabo Girao, dostać się można tylko z góry, no climbing :-(

[03.2009] cała Madera pokryta jest siatką levadas -
ścieżek spacerowych poprowadzonych wzdłuż kanałów irygacyjnych, wśród wawrzynowych lasów

[03.2009] malownicze uliczki Jardim do Mar

[03.2009] w drodze na płaskowyż Paul da Serra, skąd starują górskie szlaki

[03.2009] poprowadzono je bardzo widokowo, trzeba mieć tylko szczęście do lepszej pogody

[03.2009] nieudany wspin, cóż, i tak bywa

[03.2009] pozostaje kontemplacja pięknych okoliczności przyrody

[03.2009] kolejny widokowy szlak - na Pico Ruivo

[03.2009] w Santanie zachowały się jeszcze nieliczne tradycyjne trójkątne domki

[03.2009] gdzieś w głębi wyspy

[03.2009] zachodnie wybrzeże jest zupełnie inne, klify Ponta do Pargo

[03.2009] aura północnego wybrzeża Madery

[03.2009] nadmorska droga wykuta w skałach oferuje prysznic za każdym zakrętem, pora wracać :-(

[02.2009] skalny mur rzędkowicki

[02.2009] nieliczni zapaleńcy zimowego wspinu

[02.2009] po sezonie, po sztormie

[02.2009] ustecki Wiking :-)

[01.2009] ostatnie dni sezonu biegówkowego w Puszczy Kampinoskiej
foty: Marta Lewandowska, pojedyńcze Robert Remisz
powrót do strony głównej
|
|
|
|
|
|
|